124466 odwiedzin
 
 
Niewidzialna Wystawa

NIEWIDZIALNA WYSTAWA

Dnia 30 maja br. z klasą 2b i 2c gimnazjum wybraliśmy się na wycieczkę do Warszawy. Celem naszej podróży było kino w Złotych Tarasach, ale przede wszystkim „Niewidzialna wystawa”. Zbiórkę przed szkołą mieliśmy o godzinie 10:45. Kilka minut po 11:00 wsiedliśmy do autobusu, który zawiózł nas prosto do centrum naszej stolicy. Film pt.: „Piraci z Karaibów i zemsta Salazara” rozpoczął się o godzinie 12:45. Czas w kinie zleciał mi bardzo szybko. Ponieważ oglądałam wcześniejsze części, szybko wkręciłam się w akcję. Wszystkie efekty specjalne wywarły na mnie spore wrażenie, ponieważ uwielbiam tego typu filmy. Po seansie standardowo zaliczyliśmy McDonald’s i KFC. Czas w centrum handlowym zleciał błyskawicznie. Kilka minut po 16:00 byliśmy już na ulicach Śródmieścia, zmierzając do miejsca, w którym znajdowała się ta niezwykła wystawa. Po około 20 minutach byliśmy już na miejscu. Nauczycielki dobrały nas w ośmioosobowe grupy, które co 15 minut wchodziły do „czarnego” pomieszczenia. Przyznam, że długo, bo około 45 minut czekaliśmy na naszą kolej, jednak naprawdę było warto. Pierwszym pomieszczeniem, do którego weszliśmy, była kuchnia. W zupełnej ciemności, niepewnie poruszaliśmy się po pomieszczeniu. Każdego z nas opanował lekki strach, dlatego też nie daliśmy początkowo dojść do głosu przewodnikowi. Wchodząc do kolejnych pomieszczeń tj. łazienka, galeria rzeźb, targ czy ulica strach i obawa, że się w coś uderzymy mijały. Nie zapomnę, jak każdy na siebie wpadał i co chwilę padało pytanie „Halo, kto to?!”. Na koniec weszliśmy do pomieszczenia, w którym znajdowały się kanapy. Osoby, które miały pieniądze mogły (oczywiście w ciemności) kupić sobie jakieś słodycze, czy napoje. Tam też przez około 15 minut zadawaliśmy panu przewodnikowi pytania, dzięki którym dowiedzieliśmy się bardzo ciekawych rzeczy, np.: że nasz przewodnik od 6 lat był niewidomy, a wzrok stracił w wyniku choroby. To niezwykłe doświadczenie pokazało nam, jak funkcjonują ludzie, którzy stracili wzrok. Dzięki tej wycieczce dowiedziałam się bardzo dużo. Uwielbiam tego typu doświadczenia, gdyż mogą wiele nauczyć, czy pokazać jak funkcjonują np.: właśnie ludzie niewidomi. Oni normalnie korzystają z komunikacji miejskiej czy też gotują. Z Warszawy wyjechaliśmy po 19:00, a w Sochaczewie byliśmy przed 21:00. Niezmiernie się cieszę, że mogłam wziąć udział w tej wycieczce i mam nadzieję, że jeszcze nie raz odwiedzę to miejsce zwane też „Niewidzialną wystawą”.

Jagoda Kasza 6b

A A A
05-06-2017
godz.18:58
 
 
kategorie wiadomości
 
 
kontakt
Zachęcamy Rodziców do wyrażania opinii na temat szkoły, składania wniosków oraz zadawania pytań.

imię i nazwisko
adres e-mail
miejsce na opinię, wniosek, pytanie